Cosmopolitan...

Archiwum: kwiecień 2006

Dzien Krolowej...

Dzis kraj swietuje tak zwany „Dzien Krolowej”...  Cokolwiek to oznacza....Najprawdopodobniej chodzi o to, ze dzis wlasnie, jak co roku Krolowa opuszcza mury swojego zamku aby spotkac sie z wiernym narodem...Jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki miasto odzylo i kompletnie zmienilo swoj wizerunek... Jedno z najglowniejszych skrzyzowan zostalo zamkniete i na jeden dzien zamienilo sie w wielki... czytaj dalej

komentarze: 3

Siedze i siedze, mysle i mysle...

No i niestety po wczorajszym slonecznym dniu zostalo jedynie wspomnienie...  Ulice mokre po padajacym w nocy deszczu, temperatura pewnie tez spadla, bo krotkie rekawki zniknely z zasiegu mojego wzroku a niebo przybralo kolor brudnego sniegu...  No zapowiada sie milo...Dobrze, ze przynajmniej kawa nie zmienila smaku... To ratuje jakos ten szary poranek...Tak sobie mysle o calym wczorajszym dniu ... czytaj dalej

komentarze: 17

A mialo byc tak pieknie...

I staram sie.... Staram sie jak tylko moge, byc dobrym przedstawicielem kraju do ktorego czuje taki wstret... Staram sie robic wszystko aby ludzie tutaj zaczeli postrzegac Polakow inaczej... Abysmy przestali kojarzyc sie z pijakami i zlodziejami... I po co te wszystkie starania skoro i tak zawsze kiedy jest jakis skandal lub afera na wielka skale to musza w niej brac udzial Polacy...??  Przez o... czytaj dalej

komentarze: 12

Masowy udar sloneczny??...

Wlasnym oczom nie wierze...  Moze ja mam jakies halucynacje zwiazane z niedostateczna iloscia nikotyny w organizmie?? Na zewnatrz piekne slonce, ludzie w krotkich rekawkach... Siedze wiec sobie na swoim wielkim parapecie i obserwuje to co sie dzieje... Gapie sie na ludzi jak na zjawisko nadprzyrodzone i widze usmiech na ich twarzach.... Tak usmiech....!! Jakis czas temu poruszalem ta kwestie...... czytaj dalej

komentarze: 6
dodupy.jpg

Rzuc palenie...

Tyle rzeczy chcialo by sie opisac... Tyle mysli przewraca sie w mojej glowie... A jednak jak przychodzi co do czego i siadam przy komputerze... to w glowie pustka... Zastanawiam sie czy to moja wena nieodwracalnie mnie opuscila, czy tez moze zapas kreatywnosci sie wyczerpal?... A moze po prostu trudno zebrac mi mysli, bo organizm przechodzi cos w rodzaju chaosu. Zaczyna proces samooczyszcznia i... czytaj dalej

komentarze: 8

Fotki z Paryza i nie tylko...

W tym krotkim wpisie, chcialem tylko powiedziec, ze zamiescilem juz obiecana wczesniej galerie. Niestety niektore zdjecia moga nie byc wystarczajaco ostre, bo pstrykalem je podczas jazdy... Tak czy inaczej mozna zobaczyc miejsce moich narciarskich wyczynow, kilka zdjec z okoliczych wiosek a takze zdjecia z miasta milosci, na ktorych oczywiscie nie moglo zabraknac wierzy Eiffla, Luku Triumfalneg... czytaj dalej

komentarze: 16
Eiffel.jpg

Paryz - Ostatni etap podrozy...

I tym oto sposobem dotarlismy do ostatniego etapu minionych wakacji... I to chyba ten najbardziej romantyczny etap... No bo czy moze byc cos piekniejszego i bardziej romantycznego niz spacer z ukochanym ulicami Paryza??... To byl nasz ostatni cel, choc poczatkowo nie planowalismy tego, bo ta czesc Francji byla nam zupelnie nie po drodze... Musielismy nadrobic sporo kilometrow ale bylo warto... ... czytaj dalej

komentarze: 17
Picture_111.jpg

Superdevoluy - Czesc 2...

No to zaczelo sie... Pierwszy poranek na stoku, snieg zaczal solinie sypac, co o dziwo zaczelo mnie cieszyc, bo przeciez tak bardzo pragnalem wiosny... Narty na nogach i wyciagi stoja przede mna otworem... Gdzies tam katem oka dostrzegam jeden, malenki wyciag dla dzieci i ludzi, ktorzy  sa na nartach pierwszy raz w zyciu...Poniewaz nie bylem jeszcze gotowy na ekstremalne wyczyny udalem sie na t... czytaj dalej

komentarze: 6

Superdevoluy - Czesc 1...

Tak wiec nareszcie ogarnalem mieszkanie, i moge zabrac sie za czynnosc, ktorej troche mi brakowalo przez te 10 dni... Czyli pisanie i odwiedzanie ulubionych blogow...Tak jak obiecalem, postaram sie zdac relacje z wakacji najlepiej jak potrafie choc wbrew pozorom to wcale nie takie proste Zeby nikogo zbytnio nie zanudzic, opisze ta wyprawe na raty, bo jak wiadomo zbyt dlugie wpisy bywaja czasem ... czytaj dalej

komentarze: 11

Powrot...

No wiec jestem ... Wrocilismy dzis nad ranem, zostawiajac za soba 2500 km, ktore zrobilismy w przeciagu calej wycieczki... Troche  trudno mi sie zabrac zarowno za pisanie jak i za ogarniecie mieszkania, ktore wyglada jakby przeszlo przez nie Tsunami...  Wszedzie walizki, rozwalone ubrania i kupa smieci...  No ale to taki nieodlaczny widok chalupy po powrocie z czytaj dalej

komentarze: 10