Cosmopolitan...

Archiwum: czerwiec 2006

Historia pewnej miłości - część 5

Chciałem napisać ostatnią część mojego LOVE STORY znacznie wcześniej, ale tak się złożyło, że mieliśmy gościa przez pięć dni i jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, dostęp do komputera jest nieco bardziej ograniczony… No ale teraz już czas nadrobić zaległość…   I tak więc niestety samolot wylądował na zupełnie obcej ziemi… Zostały mi jedynie wspomnienia, kilka zdjęć na mailowej skrzynce oraz ... czytaj dalej

komentarze: 4

Historia pewnej miłości - część 4

I nie wróciłem… To była wspaniała noc. Nie będę ukrywał… Tej nocy nie tylko rozmawialiśmy… I choć może się to wydawać głupie, oboje mielismy swiadomość tego, że to ostatnia noc i oboje bardzo chcieliśmy zrobic coś wiecej niż tylko rozmawiać… Leżąc w łóżku, ciągle do siebie przytuleni nie zmrużyliśmy oka aż do rana, które niestety chcąc nie chcąc nadejść musiało. Nigdy wcześniej nie czułem się t... czytaj dalej

komentarze: 24

Historia pewnej miłości - część 3

Słońce już solidnie waliło po oczach kiedy wracałem do domu po owej, przegadanej nocy… Żaden ze znajomych, z którymi byliśmy wcześniej nie miał pojęcia, że my dwoje przesiedzieliśmy całą noc… W końcu jednak dotarłem do domu i zaserwowałem sobie podróż po krainie snów… Pobudka o godzinie 13.00, poranny prysznic, kubek kawy i poraz kolejny tabun myśli plączących się w głowie. Myślałem o całej tej... czytaj dalej

komentarze: 6

Historia pewnej miłości - część 2

Długo tej nocy nie mogłem zasnąć… W głowie toczyłem wojnę z myślami, które cały czas biegły w jego stronę… Nigdy nie wierzyłem w miłość od pierwszego wejrzenia. Zawsze wydawało mi się to wymysłem nadmiernie kochliwych ludzi, i to co czuli podczas pierwszego spotkania nijak miało się do miłości… A jednak mimo wszystko czułem się dziwnie… Po prawie całej, nieprzespanej nocy wstało słońce… Zacząłe... czytaj dalej

komentarze: 5

Historia pewnej miłości...

Wieczór… Jak kiedyś wspomniałem jedna z najprzyjemniejszych części dnia… Siedzę na swoim wielkim parapecie „obserwując” życie za oknem. Widzę dwóch uśmiechniętych chłopaków spacerujących aleją gwiazd ( wspomniałem o niej w jednym we wcześniejszych wpisach)… Raz trzymają się za ręce, raz obejmują… Wyglądają na naprawde szczęśliwą parę… Boże, żeby w Polsce można było tak zobaczyć homoseksualne pa... czytaj dalej

komentarze: 4

AbFab reaktywacja...

Dzień jak co dzień można by rzec, choć trochę monotonny… Za oknem chmury, które nie opuszczają nas od wczoraj i aż trudno uwierzyć, że kilka dni temu temperatura osiągała 30 C a słońce zmieniło kolor mojej skóry… Siedzę w swoim ulubionym kącie przy oknie, zawalony stosem papierów i próbuje spłodzić kolejne teksty. Dość opornie mi to idzie i tęsknie za dniami, w których mogłem pisać i pisać, a z... czytaj dalej

komentarze: 3

Sam w domu...

Dzień z kategorii – Dziwny… Jeden z takich, których szczerze nie znoszę… Fizycznie jestem, gdzie jestem  ale myślami zupełnie gdzie indziej. Bardziej niż zwykle walają się w mojej głowie wspomnienia z czasów mieszkania w Polsce. Towarzyszy mi muzyka z tamtego okresu, malując przed oczami wizję wszystkich ulubionych miejsc, ulubionych ludzi, nawet ulubionych czynności, które kiedyś były nieodłąc... czytaj dalej

komentarze: 4

Lenistwo...

Czuję się jakby mnie ktoś przepuścił przez dziurkę od klucza… Wszystko za sprawką wczorajszego wypadu na plażę. Przyszło mi rozruszać trochę zastygłe kości grą w badmintona (nie wiem czy poprawnie napisałem) czy też rzucając ringo, po czym kilkakrotnie rzucałem się w morską czeluść, bo woda o dziwo była ciepła. Toteż dziś odzywa się ból mięśni i spieczonej słońcem skóry. Ale nie narzekam wcale,... czytaj dalej

komentarze: 1

Stracić dziecko...

Od wczoraj czuję się jakoś bardziej ożywiony… To znaczy czułem się. Pogoda piękna, upał 30 stopni,  pojechaliśmy z Miśkiem na plaże. Znów rozgościliśmy się w miejscu, w którym ostatnio szalałem z Przyjaciółmi ale nawet udało mi się przetrwać bez większych problemów emocjonalnych… Poczułem, że zaczynam odzyskiwać równowage i mimo, iż mieszkanie wciąż wydaje się dziwnie puste, myślałem, że zaczął... czytaj dalej

komentarze: 8

Samotnosc...

Dziwny dzien… Jakiś taki pusty… Pogoda piękna, mam w końcu wrażenie jakby zawitało lato, ale nie specjalnie mam ochotę aby z niej korzystać. Zamknąłbym się najchętniej w pokoju, zasłaniając rolety i korzystał bym z ciszy, która (poza wrzaskiem z ulicy) panuje w domu… Niestety wiem, że nie jest to najrozsądniejsze rozwiązanie, bo dziwne samopoczucie pogłębiało by się z minuty na minutę. Toteż ro... czytaj dalej

komentarze: 3