Cosmopolitan...

Archiwum: kwiecień 2007

komentarz_5.jpg

Z wlasnej plyty...

 Nareszcie chwila spokoju po dosc intensywnym dniu… Nie bede jednak ukrywal, ze owy byl badzo udany, choc nadzwyczaj aktywny. Najpierw po kilkumiesiecznej przerwie postanowilismy z Miskiem znow wybrac sie na kort, gdzie nareszcie udalo mi sie go totalnie rozgromic, potem male zakupy i obowiazki domowe. Tak wlasnie zleciala sobota czytaj dalej

komentarze: 30

Zdjecia z Alp...

 Dzis tak na szybko… Nareszcie wzialem sie za stworzenie galerii z ostatniej wizyty w Alpach, do ktorej serdecznie wszystkich zapraszam. Narty Kawiecien 2007.Milego ogladania i zycze wszystkim milego weekendu. czytaj dalej

komentarze: 20

Fantastycznie...

Nie bede ukrywal, to byl jeden z nielicznych dni z gatunku „Fantastyczne”… Po pierwsze wybralem prezent komunijny dla siostry. Bardzo Wam dziekuje za wszystkie pomysly. Nie powiem, nadal nie jestem przekonany czy dokonalem slusznego wyboru, no ale jesli sie nie spodoba to trudno. Najwyzej pojdziemy razem na zakupy i wybierzemy cos wspolnie. Zdecydowalem sie na odtwarzac Mp3. Jaka bedzie reakcja... czytaj dalej

komentarze: 6

Juz za pare dni, za dni pare...

Dopiero co udalo mi sie ogarnac porozrzucane wszedzie ubrania, po powrocie z Francji a juz znowu walizka lezy na srodku pokoju czekajac na zapelnienie. Gdyby nie to, ze ubrania, ktore nosilem podczas ostatniego wyjazdu trzeba bylo wyprac, to bym w ogole tej walizki nie rozpakowywalDziekuje za Wasze komentarze... Wiem, ze kilkudniowa rozlaka wzmacnia uczucia i dziala przeciwko monotonii w zwiazk... czytaj dalej

komentarze: 11

Myslac o domu...

Mysle dzis jakos bardziej intensywnie o rodzinnych stronach. O ludziach, ktorzy sa mi tak bliscy ale jakze dalecy jednoczesnie. O tym co bylo i o tym co jest. Siedze w swoim ulubionym kacie przy oknie z laptopem na kolanach, sluchajac muzyki z tamtych czasow i znow zastanawiam sie nad tym ile sie wydarzylo odkad nie mieszkam w Polsce i jakie zmiany nastapily we mnie przez caly ten okres. Oglada... czytaj dalej

komentarze: 7
Melrose_1.jpg

Melrose Place...

 Czuje sie tak jakbym przeniosl sie wstecz w czasie o kilka dobrych lat. Do chwil, kiedy jeden z moich ulubionych seriali pochalanial mnie bezgranicznie. Zjadacz czasu trzymajacy mnie przed telewizorem w kazdy czwartek, i ktory pozostawil poczucie straty po obejrzeniu ostatniego odcinka powrocil teraz w swej okazalosci na DVD. Chodzi mi mianowicie o Melrose Place. Ile musialem czekac na ten wsp... czytaj dalej

komentarze: 4

Przepraszam, drugiej czesci nie bedzie...

Juz od kilku dni probuje sie zabrac za napisanie drugiej czesci naszego pobytu w Alpach i jakos nie moge. Ilekroc siadam przy komputerze, czuje, ze moja wena siedzi gdzie indziej. Nie mniej jednak dzis w koncu sie zmobilizowalem i poczulem, ze to dobry dzien do pisania i przygotowalem druga czesc opowiadania. Kiedy pisanie dobiegalo konca zawiesil mi sie komputer i wszystko szlag trafil. A ja g... czytaj dalej

komentarze: 4

Wspomnienia z podrozy... Czesc 1

Chyba moge w koncu uzyc stwierdzenie, ze udalo mi sie zorganizowac... Choc musialem poswiecic na to dwa kolejne dni nieobecnosci w szkole. Zacznijmy moze zatem od piatku, czyli dnia naszego wyjazdu.Plan byl taki, ze owi znajomi, ktorzy zdecydowali sie pojechac z nami na narty mieli przyjechac do nas rano i dwoma samochodami mielismy wspolnie wyruszyc. Paul i Kurt w jednym, ktory byl w stanie zm... czytaj dalej

komentarze: 7

Juz w domu...

Jak to zwykle po powrocie z wakacji trudno sie czlowiekowi zorganizowac Dotarlismy do domu kilka godzin temu i jak zwykle nie wiadomo od czego zaczac. Nie miejcie mi zatem za zle, ze bedzie to zaledwie krociotki wpis informujacy, ze cali i zdrowi dotarlismy do domu. Obiecuje napisac wiecej jak tylko ogarne balagan, bo walizki i ubrania walaja sie wszedzie. Poza tym nie bede ukrywal, ze jestem t... czytaj dalej

komentarze: 6

Francjo nadchodze...

Nareszcie udalo mi sie wszysko w miare zorganizowac i wykopac sie z wszechpanujacego balaganu.  I nie bede ukrywal, ze nie czesto mam mieszkanie wysprzatane tak jak teraz, ale kto z nas po wakacjach lubi wracac do syfu? Jednak nie ma to jak widok wlasnego mieszkania po przerwie i niczym niezaklocony relaks. A juz na pewno nie zaklocony porzadkami. Ale to nie jedyny powod wiszenia na mopie i oga... czytaj dalej

komentarze: 21