Cosmopolitan...

The Grudge 2...

 Pieszczę uszy swoją nową muzyczną zdobyczą. Tym razem padło na słodką Ukrainę Tinę Karol, która podczas tegorocznej Eurowizji oczarowała mnie piosenką „Show me your love”.

Pod tym samym tytułem ukazała się jakiś czas temu płyta. Bardzo fajna i dynamiczna, choc nie rozumiem po co, gdzieś pomiędzy piosenkami została umieszczona kolęda… Cicha noc po ukraińsku, ale generalnie płytka ok J.

Warto by też wspomnieć, że wybraliśmy się wczoraj z Miśkiem do kina… I choć nie jest On zwolennikiem horrorów, to jednak nie miał wyjścia, bo na premierę „The Grugde 2 – Klątwa 2” czekałem od momentu od kiedy zobaczyłem część pierwszą. Nie będę ukrywał, że zakochałem się w tym filmie:-). O dziwo Miśkowi też się podobał… Chyba tylko dlatego, że oglądał ze mną jedynkę i stwierdził, że w końcu jakiś horror z fabułą, a nie typowa rzeźnia:-)

Po wyjsciu z kina miałem jednak mieszane uczucia i to nie bynajmniej wina filmu tylko bandy pajaców, którzy zamiast oglądać cały czas gadali i się śmiali tak jakby nie było do tego innych miejsc. Tak czy inaczej dziś obejrzałem ten film znowu w skupieniu i… jestem zadowolony:-)… Wydarzyło się kilka rzeczy w tym filmie, których się nie spodziewałem i które nie do końca jeszcze są jasne toteż z nadzieją czekam na Klątwę 3… O ile taka powstanie.

A tak w ogóle to wspomnę może jeszcze tylko, że rozkoszuję się swoimi 10 wolnymi dniamiJ. Niestety nie udało mi się zorganizować wyjazdu do Polski ze względu na brak tanich biletów lotniczych ale za to zorganizowaliśmy sobie z Miśkiem coś innego… Znów przemówiła przez nas spontaniczność, która skończyła się biletami do Paryża… Kocham taką spontaniczność:-)

Uroku całej podróży doda fakt, że pierwszy raz w życiu będę miał okazję jechać pociągiem, który zasuwa 300 km na godzinę. Dzięki temu podróż niemalże spod domu do Paryża zajmie tylko 3 godziny:-)

Wyjazd mamy zaplanowany na 6 grudnia więc to taki miły, mikołajkowy prezent:-)