Cosmopolitan...

Co to jest Wielkanoc???

 

Wielkanoc…

 

Te dziwne Swieta maja chyba dla kazdego inne znaczenie… Dla jednych jest to okres wytezonych modlitw i wizyt w kosciele jakoze narodzil sie Bog wiec skladajmy mu dzieki  “Alleluja”…

 

Dla innych jest to okrez wytezonej pracy… Mam tu glownie na mysli wszelkiej masci gospodynie domowe, ktore zamiast odpoczywac musza harowac w kuchni, bo przeciez Ci co w kosciolach odprawiaja modly czy inne cyrki typu swiecenie owieczek, kroliczkow czy innych zwierzat gospodarstwa domowego przyjda za chwile glodni a jakoze Swieta to przeciez zupka z torebki sie ich nie ugosci…

 

Czym jest Wielkanoc dla mnie?  Zawsze uwazalem te Swieta za zbyteczne… Za marna podrobke Bozego Narodzenia… Teraz natomiast, kiedy doroslem podchodze do tego inaczej…  Dochodzi do mnie, ze to chyba najlepszy okes w roku… Dlaczego???

Odpowiedz jest bardzo prosta…  To czas relaksu absolutnego… Nie slecze nad garami, bowiem gosci nie spraszam, nie bola mnie kolana od koscielnej laweczki, bowiem cala ta modlitewna propagande zostawiam bardziej religijnym… po prostu nie robie nic na co nie mam ochoty… Nie czuje presji Swiat wiec zamierzam cieszyc sie z pieknej (ponoc) pogody i extra dnia wolnego od pracy…  Zamierzamy urzadzic sobie wycieczke rowerowa po czym udac sie na grilla do rodzicow Miska… Czy mozna swietowac w lepszy sposob? Czysta swoboda i relaks…

 

Zycze zatem wszystkim spokojnych i wesolych Swiat, bez wzgledu na ich indywidualne dla kazdego znaczenie…